Przechytrzyć pstrąga

Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Wiele już napisano na temat pstrągowania, mimo to skreślę jeszcze kilka słów w tym temacie. Moim zdaniem istotą połowu pstrąga jest taktyka łowienia. Ważnym, o ile nie najważniejszym elementem jest znalezienie stanowisk przebywania pstrąga oraz umiejętne podanie przynęty. Aby tego dokonać należy perfekcyjnie poznać rzekę bądź jej odcinki, na których będziemy wędkować. Jeśli pierwszy raz odwiedzamy wodę, należy potraktować wyprawę jako „rozeznanie terenu”.

zukowo

 

  Pstrąg podczas poszukiwania czy pobierania pokarmu kieruje się niemal wyłącznie wzrokiem, a wzrok ma znakomity. Jest chyba najlepszym dalekowidzem w środowisku, w którym przebywa i widzi wszystko co dzieje się nad wodą. Dlatego podczas wędkowania należy bardzo ostrożnie podchodzić do jego domniemanych stanowisk unikając niepotrzebnych i gwałtownych ruchów. Powinniśmy się maskować wykorzystując każdy krzaczek, drzewo, pniak czy zarośla. Większość wędkarzy zdaje sobie z tego sprawę, zwłaszcza na początku łowienia i „skrada” się niemalże na czworakach, aby uniknąć wzroku kropka. Jednak z czasem przychodzi zmęczenie, do tego jeszcze może źle dobrany sprzęt; za duży kołowrotek, za gruba żyłka lub skąpo nawinięta, co zmusza nas do większych i zarazem głośniejszych zamachów. To płoszy ryby i jednocześnie męczy rękę, a rzuty są coraz mniej precyzyjne, jeszcze jakieś zaczepy, wchodzenie do wody itp. Tak więc technika i zachowanie wędkarza nad wodą są nieodzownymi elementami naszego sukcesu. 

 

Wda

 

W górę czy w dół rzeki? Myślę, że to wybór samego wędkarza, osobiście bardziej mi odpowiada schodzenie w dół rzeki. Chociaż… jest szkoła, która mówi o łowieniu „od ogona” zwłaszcza w małych ciurkach, co innego na dużych rzekach gdzie kropek żeruje często nawet na otwartej wodzie. Rzeki i rzeczki, na których poławiam to trudne tereny - wąskie, zakrzaczone, zarośnięte i trzeba nie lada wyczynu, aby podać przynętę w upatrzone miejsce, a nieraz nie ma możliwości na wykonanie zamachu. 

 

 

Dlatego wybierając się na „kropka” warto zastanowić się jaki zabrać sprzęt. Jeśli będą to warunki jak wyżej opisane (małe, trudno dostępne „ciurki”) na pewno przydatna będzie wędka krótka, max. 2,10 m i przynęty w miarę szybko tonące  i głęboko schodzące. Tam nie ma miejsca i czasu, wobler czy błystka musi natychmiast dotrzeć do miejsca gdzie naszym zdaniem czai się nakrapiany. „Dorosły” pstrąg, gdy przynęta pojawi się niespodziewanie, z zaskoczenia, nie ma wyboru i atakuje instynktownie broniąc niejako swego terytorium. Należy wtedy zachować spokój, nic na siłę, hol dostosować do wytrzymałości sprzętu, ale robić to zdecydowanie, wyprowadzając rybę na wolną od przeszkód wodę. Reszta zależy już od odporności psychicznej wędkującego. A jak wiedzą pstrągarze, dorodny kropek jest bardzo dzielny i potrafi nieźle narozrabiać.

Jeśli nosimy się z zamiarem zabrania rybki, natychmiast po złowieniu ją uśmiercamy, nie skrobiemy i nie płuczemy. Należy wytrzeć do sucha i owinąć najlepiej w lnianą ściereczkę.Takie postępowanie jest w miarę etyczne i należne tej wspaniałej i atrakcyjnej sportowo rybce.

 Autor: M.Ch. (Zdzichu)



 

           

 

Czytany 4956 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 11 styczeń 2015 21:40
środa, 11 grudzień 2013 01:28 Napisał  In Porady Tags
Zaloguj się, by skomentować