Wędkarstwo na wesoło

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Na deszczowa pogodę,  na pochmurne dni, na poprawę humoru dobry jest ... humor.

 Dieta

Do lekarza przychodzi otyły jegomość i mówi:

Czy może mi pan zalecić jakąś specjalną dietę odchudzającą?

Hmm, może pan lubi łowić ryby? Oj tak, lubię. A jakie sukcesy?

Oj, z tym to lichutko. Proszę zatem jeść wyłącznie ryby i to tylko te, które pan sam złowi!

 


 

 Rozwód

W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża - wędkarza:

A więc zawsze, kiedy wracał pan do domu zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę?

Tak właśnie było. I to było głównym powodem nieporozumień? Tak, bo nigdy nie miałem gdzie odstawić wędek. 

 


 

Wywiad

Dziennikarz prowadzi wywiad z żoną wędkarza.

Zadaje pytanie: Jak pani sądzi: wędkarstwo to sport, czy sztuka?Kiedy mąż łowi ryby, to zapewne jest to sport.

Ale kiedy zaczyna o nich opowiadać.... to ... już jest sztuka!

 


 

Zdrada

Dwoje kochanków baraszkuje... nagle słyszą, że mąż kobiety wraca z wędkowania i dobija się do mieszkania.

Kobieta nie wiedząc, co zrobić wypycha kochanka na balkon, a ubrania wyrzuca za balustradę.

Mąż usiadł wygodnie przy stole je obiad, czyta następnie gazetę popijając kawą. Nagle walenie do drzwi balkonu.

Panie, ratuj Pan. Byłem na piątym piętrze u kochanki, gdy nagle mąż wrócił. Pożycz Pan jakieś ubranie

bo strasznie zmarzłem, a to przecież grudzień. Mąż pożyczył ubranie. Facet poszedł. Wiesz Mańka, albo Ty jesteś dz…ą, albo wciągu 12 godzin dobudowali piąte piętro...

 


 

Co nowego?

Spotykają się dwaj wędkarze.

Co u Ciebie nowego, Geniu? - pyta pierwszy.

Wiesz... żona mi nie pozwala wcale jeździć na ryby - odpowiada zapytany.

Ale ja pytałem: co nowego?!

 


 

Nocka

Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.

Na rybach. Złapałeś coś?

Mam nadzieję, że nie - wzdrygnął się mąż.

 


 

Prośba

Jeden łowi, a drugi nie. Panie, Pan tak dużo złowił, a ja jeszcze ani jednej,    

a w domu mam pięcioro dzieci do wykarmienia,

może mi Pan pomoże i odda część połowu?

Acha, trzeba było o pomoc prosić jak żeś Pan je robił,

 a nie teraz jak trzeba je karmić!

 


 

Szkocki wędkarz

Małżonka Szkota, z zamiłowania wędkarka, wybrała się połowić na Karaibach.                                                                                                                             

Po tygodniu Szkot otrzymuje telegram: Żona się utopiła - STOP

Ciało odnaleziono - STOP

Całe obrośnięte kalmarami - STOP

Co robić? - STOP

Szkot odpisuje:

Kalmary sprzedać - STOP

Pięniądze przesłać na moje konto - STOP

Przynętę zarzucić jeszcze raz - STOP.

 


 

Wędkarze

20, 30 i 50-letni wędkarze zobaczyli na drugim brzegu rzeki

nago opalającą się dziewczynę. 20 letni krzyczy: płyniemy wpław,

30 letni: zbudujemy tratwę, a 50 latek: po co płynąć i stąd wszystko widać.

 


 

 Narzeczona

Narzeczona do wędkarza:

Wiesz ustaliłam już datę naszego ślubu w USC.

To będzie za dwa tygodnie w sobotę. 

Wędkarz:

Czyś ty zwariowała, przecież dobrze wiesz,

że w soboty zawsze jestem na rybach.


 

Czytany 6177 razy Ostatnio zmieniany piątek, 30 styczeń 2015 18:16
środa, 28 styczeń 2015 13:47 Napisał  In Rozmaitości Tags
Więcej w tej kategorii: « Gdzie te ryby ???
Zaloguj się, by skomentować