Pstrągowe zakończenie sezonu

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

W ostatnią środę sierpnia, z wędkarskiego obowiązku wybrałem się na połów pstrąga. Oczywiście miejscem zmagań był górski odcinek Brdy w Borach Tucholskich.

Pogoda nie była typowo pstrągowa, słonecznie i upalnie. Ale jak wspomniałem, z obowiązku należało zakończyć sezon pstrągowy bez względu na panujące warunki. Pierwsze kilkanaście rzutów bez efektu, zero brań, zero pobić. Zmiana przynęt i kolorystyki nie przyniosła żadnych efektów. Z mojego skromnego doświadczenia (i każdego dobrego łowcy pstrągów) wiem, że sukces można odnieść nie tylko doborem przynęty lecz, a może przede wszystkim sposobem jej podania i prowadzenia. Ten właśnie sposób przyniósł efekt w postaci … kilku małych „kropków”.

     

Później jeszcze kilka wyjść takich maluchów i niepocieszony postanowiłem wracać, od czasu do czasu zarzucając zestaw w upatrzone miejsca. Po kolejnym „wypuszczeniu” woblera w końcu  upragnione wygięcie wędki, tradycyjne salto ryby, hol i podbierak. Krótka sesja zdjęciowa i salmo trutta zniknął w wodnej otchłani …

   

 

                                                                                                                                                                                         Autor: M. Ch. (Zdzichu)

 

Czytany 3265 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 19 wrzesień 2016 18:35
czwartek, 01 wrzesień 2016 15:12 Napisał  In Moje Wędkowanie Tags
Zaloguj się, by skomentować